Nie miała pojęcia, że wszystko rejestruje zainstalowana w sklepie kamera

Niektórzy wciąż nie potrafią przyzwyczaić się do tego, że jesteśmy pod stałą obserwacją kamer przemysłowych. Zarówno na ruchliwej ulicy, jak i między półkami w sklepie. Ktoś ciągle na nas patrzy. Ta klientka drogerii ewidentnie o tym zapomniała. Była przekonana, że jej dziwne zachowanie pozostanie słodką tajemnicą. Myliła się – dziś może je zobaczyć każdy.

Nagranie zarejestrowano najprawdopodobniej w Rosji. Klientka sklepu kosmetycznego zatrzymała się przy półce z perfumami. Jeden z zapachów tak bardzo jej się spodobał, że postanowiła go na sobie przetestować. Zamiast go kupić – wypsikała pół flakonu na siebie. I to jeszcze nie jest zbrodnia, jeśli użyła do tego celu testera. Konsternację wzbudza jednak fakt, które części ciała postanowiła w ten sposób odświeżyć.

Zaczyna się niewinnie, ale później bohaterka filmu przechodzi samą siebie. Myślicie, że to tylko niechlubny wyjątek?

.

Oto ona – klientka drogerii, która zatrzymała się przy stoisku z perfumami. Błyskawicznie chwyciła za flakon i po krótkim powąchaniu stwierdziła, że to jest właśnie ten aromat, którym chce dziś pachnieć. Problem w tym, że zamiast przetestować go na skórze, zaczęła od odświeżania sukienki.

Dopiero pod koniec skierowała atomizer na nadgarstek i szyję. Niestety, na tym się nie skończyło. Później postanowiła podwinąć kreację i…

Share