Niestety, szczęście na tym polu mąci kryzys w życiu prywatnym. Media informują, że rozwód bohaterki i jej szwedzkiego męża jest już przesądzony

„Przyjaciółki” ugruntowały jej pozycję w branży aktorskiej, niestety, szczęście na tym polu mąci kryzys w życiu prywatnym. Media informują, że rozwód bohaterki i jej szwedzkiego męża jest już przesądzony.

„Przyjaciółki” jeszcze do niedawna przynosiły jej szczęście, popularność i gigantyczną sławę. Bliscy gwiazdy przyznają jednak, że aktorka zupełnie poświęciła się swojej pracy i przez to teraz musi zmagać się z kłopotami w życiu prywatnym.

Gwiazda serialu „Przyjaciółki” została sama z dziećmi. „Trzeba być wobec tego pokornym”

Od kilku miesięcy media domniemywają, że jest to skutek kryzysu w małżeństwie aktorki. Przypomnijmy – Liszowska wyszła za mąż za Szweda Oli Sernekę. Z biznesmenem ma dwójkę dzieci – 8-letnią córkę Emmę i 5-letnią Stellę.

O tym, że ich związek jest już przeszłością wspomniała w jednym z wywiadów.

– Decyzja nie była łatwa, jej podjęcie zajęło Joannie Liszowskiej wiele miesięcy. W końcu postanowiła jednak, że z córkami – Emmą (8 l.) i Stellą (5 l.) – zostają w Polsce. Dziewczynki tutaj będą zdobywać wiedzę. Jednocześnie będą chodzić na naukę języka szwedzkiego – powiedziała Joanna Liszowska, cytowana dziś przez Pomponik.pl.

Wszystko wskazuje, że związek na odległość z biznesmenem ze Skandynawii nie przetrwał próby czasu. Aktorka, mająca pod swoją pieczą dwójkę wciąż małych dzieci, zaangażowała się w pracę na planie. Ojciec dziewczynek z kolei zajęty jest swoimi interesami w Szwecji.

Tabloidy od miesięcy produkują się w sprawie rozwodu pary. Ponoć mąż naciskał, by Liszowska porzuciła artystyczny zawód i wyjechała do jego apartamentu w Goeteborgu z dziećmi. Kobieta nie zgodziła się na taki rozwój wydarzeń. Nie zrezygnowała z pasji, czego najlepszym dowodem jest dziś zaangażowanie w serialu „Przyjaciółki”.

Sama zainteresowana nie odniosła się do coraz śmielszych tez na temat rozwodu stawianych przez tabloidy. W ostatnie Walentynki pytana o sposób w jaki spędza święto zakochanych odpowiedziała… skrajnie wymijająco.

Share