Ogromny sukces Piotra Żyły. Była żona może o tym tylko pomarzyć

Piotr Żyła od lat wzbudza wielką sympatię wśród fanów polskiego sportu. Wielu jego fanów martwiło się, że przez zaistniałe problemy rodzinne w ostatnim czasie, sportowiec może przeżyć załamanie również w karierze zawodowej. Jak się jednak okazuje, był to jego najlepszy sezon, a tym samym wielki sukces, którego może mu pozazdrościć nawet była żona.

Piotr Żyła znany jest polskiemu społeczeństwu od wielu lat. Jeszcze zanim zaczął odnosić sukcesy na skoczni, zyskał sobie sympatię widzów przez swoje proste, często zabawne, „swojskie” wypowiedzi. Dzięki ciężkiej pracy i pomocy kolegów udało mu się w końcu powoli, stopniowo uzyskiwać coraz lepsze wyniki, aż w końcu stał się czołową postacią w polskiej kadrze.

Jednak gdy zaczął osiągać to, na co całe życie ciężko pracował, problemy dotknęły go ze strony, z której nie mógł się niczego takiego spodziewać.

O problemach rodzinnych małżeństwa Piotra i Justyny Żyły mówiły wszystkie media. Żona skoczka wzbudziła niechęć w społeczeństwie, przez wyciąganie na forum publiczne rodzinnych problemów. Koniec końców sprawa znalazła finał w sądzie, a rozwiedziona para zaczęła żyć osobno.

Wiele osób myślało, że po tych wydarzeniach skoczek nie dojdzie do siebie i zanotuje spadek formy. Okazało się jednak inaczej. Piotr Żyła właśnie zanotował najlepszy sezon w swojej karierze, zajmując czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Piotr Żyła po rozwodzie

Pomimo tego, że sam sportowiec skrupulatnie unika rozmowy na tematy prywatne, wielu fanów sądzi, że jego wyniki są efektem ucieczki od problemów właśnie w pracę. Zwiększenie intensywności treningów, aby pozbyć się z głowy bolesnych myśli doprowadziło do tego, że wskoczył do grona czołowych zawodników na świecie.

Tymczasem jego żona próbowała pokierować samodzielnie swoją karierę i sprawić, by społeczeństwo nie kojarzyli jej jedynie jako „żonę Piotra Żyły”. Zaczęła być bardzo aktywna w mediach oraz portalach społecznościowych, a kulminacją była jej zgoda na dołączenie do grona uczestników „Tańca z Gwiazdami”.

Pomimo dużej fali krytyki ze wszystkich stron, udało jej się dotrzeć do piątego odcinka, co i tak może sobie poczytać za sukces. Tymczasem jej były mąż zanotował największy wzrost formy w swojej karierze, w ten sposób, że przez większość sezonu był najrówniej skaczącym zawodnikiem.

Stał się także jednym z faworytów do wygrania Turnieju Czterech Skoczni. Ostatecznie w Pucharze Świata znalazł się tuż za podium, za Kamilem Stochem, a przed Dawidem Kubackim.

Wielu fanów skoków narciarskich zastanawia się, czy uda mu się taką formę przedstawić także w przyszłym sezonie. Jednak co do jednej rzeczy społeczeństwo jest zgodne – nawet była żona może mu teraz pogratulować sukcesu.

.

Share