Jackowski przypomniał Polakom o końcu świata: teraz mówi się o dokładniejszej dacie

Krzysztof Jackowski jest najpopularniejszym polskim jasnowidzem, którego wizjom ufają tłumy Polaków. Wiele osób wierzy, że mężczyzna wie o rzeczach, które dla przeciętnego człowieka są nieosiągalne, a wszystko dzięki jego niezwykłym zdolnościom. Teraz postanowił zdradzić swoją wiedzę o zbliżającym się końcu świata.

Krzysztof Jackowski zasłynął w Polsce dzięki wielokrotnej współpracy z policją przy rozwiązywaniu najtrudniejszych spraw oraz udziałowi w programie telewizyjnym „Eksperyment jasnowidz”, który emitowany był w 2003 roku na antenie telewizji Polsat. Od tamtego czasu określa się go mianem najpopularniejszego polskiego jasnowidza, którego wizjom ufają miliony.

Tym razem mężczyzna postanowił się wypowiedzieć w najgłośniejszej sprawie ostatnich kilku tygodni – zbliżającej się do Ziemi asteroidy TB145, nazywanej również „Upiorem”. Zdaniem wielu osób czeka nas koniec świata, a słowa jasnowidza rzucają na sprawę całkiem nowe światło.

Krzysztof Jackowski: czeka nas koniec świata?

Niedawno w mediach głośno zrobiło się o nadciągającej w kierunku ziemi asteroidzie TB145, która zwana jest także „Upiorem” oraz „Wielką Dynią”. Pojawiło się również wielu zwolenników teorii, według której obiekt ten przynieść ma naszej planecie zagładę.

Składająca się z resztek komety asteroida znajdywała się już w pobliżu Ziemi 3 lata temu, jednak wtedy nie stanowiła zagrożenia. O zaistniałą teraz sytuację dziennikarze „Super Expressu” postanowili zapytać najsłynniejszego polskiego jasnowidza.

– Ja uważam, że nic złego naszej planecie się nie stanie. Wiem, że ta asteroida przemieści się w dość bezpiecznej odległości od Ziemi. Trochę się interesuje astronomią i wiem, że ona nam nie zagraża – twierdzi Krzysztof Jackowski.

Kiedy „Upiór” zbliży się do Ziemi?

Asteroida porusza się w kierunku ziemi z prędkością 125 tys. km/h, a w okolice naszej planety dotrzeć ma dokładnie 11 listopada 2018 roku. Jej kształt do złudzenia przypomina trupią czaszkę, w związku z czym nazywana jest „Upiorem”. Miano „Wielkiej Dyni” zyskała natomiast ze względu na nieodległe wyznaczonej dacie święto Halloween.

Szacuje się, że mierzy ona ok. 625-700 metrów i odbija zaledwie 5% światła słonecznego. Jak informują naukowcy, obiekt prawdopodobnie przeleci w odległości 40 milionów kilometrów od naszej planety – nie stanowi zatem żadnego zagrożenia, a już na pewno nie jest zwiastunem mitycznego końca świata.

Share