„Opiekunka z piekła rodem za wszystko odpowie”: Violetta Villas przeżyła coś dziwnego

Violetta Villas chwilę przed śmiercią, doświadczyła naprawdę okrutnych rzeczy. Okazuje się, że był ktoś, kto urządził jej najprawdziwsze piekło na ziemi. To naprawdę wstrząsające informacje.

Violetta Villas miała prawdziwą rzeszę swoich fanów, ale również i osób, które były do niej nastawione zdecydowanie bardziej negatywnie. Co po niektórzy, nie zamierzali ukrywać swojej niechęci do gwiazdy i wyraźnie ją podkreślali.

Jak się okazuje, znalazł się też ktoś, kto nie oszczędzał jej nawet, gdy ta czuła się fatalnie. Ostatnie chwile przed śmiercią były dla niej istnym koszmarem.

Violetta Villas przeżyła potworne chwilę niedługo przed śmiercią

Nie było tajemnicą, że artystka zmaga się z wieloma problemami na tle psychicznym, ale i czysto zdrowotnym. Jej stan wymagał nieustannej opieki, dlatego też Villas zamieszkała ze swoją opiekunką Elżbietą B. w domu w Lewinie Kłodzkim. Kobieta miała opiekować się chorą i pomagać jej w codziennych czynnościach, jednak zamieniła jej życie w piekło.

Dopiero po jakimś czasie wyszło na jaw, że Elżbieta znęcała się nad Villas i to nie tylko psychicznie. Wielokrotnie głodziła ją, czy zamykała w niedogrzanym pokoju, pozostawiając bez dostępu do czegokolwiek. Co więcej, na siłę poiła ją alkoholem, a także okłamywała w kwestii rodziny i straszyła służbami czy mediami. Informuje się również, że kobieta miała nie udzielić artystce pomocy, gdy ta konała w męczarniach.

Opiekunka z piekła rodem za wszystko odpowie

Dramatyczne poczynania Elżbiety B. nie pozostały oczywiście bez odzewu ze strony odpowiednich służb. Choć sprawa trwa już kilka lat, kobieta dopiero niedawno usłyszała wyrok 1,5 roku pozbawienia wolności. Jak się okazuje, nie była uprzednio niczego świadoma i o decyzji sądu dowiedziała się z mediów.

.

Share