„Po wielkiej kłótni znowu razem”: Mateusz Morawiecki opublikował zdjęcie rodzinne

Mateusz Morawiecki jest jedną z tych osób, które mocno chronią swoją prywatność. Jako polityk, na prawie najwyższym krajowym szczeblu, woli nie obnosić się swoim życiem rodzinnym oraz dziećmi. Teraz zaprezentował jednak zdjęcie z kochaną rodziną w pełnej krasie.

Mateusz Morawiecki to ten typ polityka, o którego życiu prywatnym nie wiadomo praktycznie nic. Można dotrzeć jedynie do zdawkowych informacji na temat jego żony lub dzieci, lecz on sam nie dzieli się z internautami kadrami wykonanymi w otoczeniu rodziny. Dużym zaskoczeniem dla Polaków było więc zdjęcie zamieszczone na Twitterze premiera naszego kraju.

Mateusz Morawiecki jest okazjonalnym cyklistą. Pokazał zdjęcie z dziećmi

Mateusz i Iwona Morawieccy mają w sumie czwórkę dzieci: 22-letnią Aleksandrę, 21-letniego Jeremiasza, 7-letniego Ignacego i o rok młodszą Magdalenę. Najstarsza córka studiuje w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie finanse i zarządzanie oraz dostała się na Uniwersytet Warszawski na kierunek marketing. Rok młodszy brat jest równie ambitny: studiuje w Londynie stosunki międzynarodowe.

Gdy dwójka najstarszych dzieci wyfrunęła z domu, państwo Morawieccy spędzają swój czas wolny z najmłodszymi dziećmi. Chętnie zabierają je na wycieczki rowerowe, co pokazał najnowszy wpis premiera. Wstawił on zdjęcie, gdzie w środku lasu, uśmiechnięty pozuje wraz z żoną, Ignacym i Magdaleną. Cała czwórka przystanęła na leśnym dukcie, by upamiętnić miłe chwile zdjęciem.

– Zachęcam wszystkich do wskoczenia na rower i zabrania rodziny na wycieczkę, Kampinos to doskonałe miejsce na rowerowe wyprawy – podpisał swoje zdjęcie uśmiechnięty premier.

Patrząc na fotografię ciężko uwierzyć, że pociechy premiera są już tak duże.

„Kto będzie ponosił odpowiedzialność, jeśli dziecku się coś stanie”

Dzieci premiera rosną jak na drożdżach i z pewnością są ogromną dumą i radością rodziców, o czym przekonani byli również internauci komentujący wpis. Oprócz głosów pełnych zachwytu, pojawiły się jednak też takie zwracające uwagę na jeden ważny szczegół, którego polityk nie dopilnował podczas spędzania czasu z rodziną.

Premier Morawiecki kompletnie zapomniał o obowiązkowym wyposażeniu cyklisty – o kasku. Dzieci jeździły bez ochronnych nakryć głowy, co rzuciło się niektórym w oczy.

– A gdzie kaski na głowę? Kto będzie ponosił odpowiedzialność, jeśli dziecku się coś stanie. Starzy i głupi mogą sobie pozwolić, ale dzieci? – zdenerwował się jeden z twitterowiczów.

– Proponowałbym jednak zachęcać do zakładania kasków, przynajmniej dzieciom – skomentował kolejny.

– A widziałeś kiedyś spontaniczne zdjęcia z rodzinnej wycieczki rowerowej w kaskach? No właśnie! więc przestań się czepiać – dostał od razu odpowiedź od jednego z obserwujących profil premiera.

Źródło: pikio.pl

Share