„Powodziowa wtopa”: Co tym razem powiedział Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki udał się do wschodniej Małopolski, gdzie mieszkańcy walczą ze skutkami powodzi. Na wałach powodziowych nie udało mu się jednak uniknąć wpadki. Słowa, jakie tam padły z jego ust zawierały istotną nieścisłość. Niewiedza, niedbalstwo czy rozmysł?

Żywioł pustoszy południe Polski. Premier Mateusz Morawiecki udał się do miejscowości, które najbardziej dotknęły skutki ulewnych deszczy.

Ulewy nie ominęły również Krakowa. Woda zalała niektóre ulice, posesje i bulwary wiślane. W Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie zebrał się sztab kryzysowy z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremier Beaty Szydło, szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego i wojewody małopolskiego Piotra Ćwika.

Premier był na stopniu wodnym „Kościuszko” na Wiśle w Krakowie, na ul. Drożdżowej w Krakowie-Bieżanowie, a także w Czarnochowicach w gminie Wieliczka w Małopolsce.

„Deszcz pada non stop. Serdecznie dziękuję strażakom, którzy od kilkunastu godzin bez przerwy ratują mienie mieszkańców” – napisał premier na Twitterze.

Wcześniej szef rządu informował o sytuacji w Krakowie. – Dzięki zbiornikowi retencyjnemu Bieżanów na rzece Serafa mieszkańcy Starego Bieżanowa w Krakowie mogą czuć się bezpieczniej.

Zbiornik – wybudowany w pełni ze środków krajowych – szczególnie w tym roku uchronił tereny, które wcześniej były wielokrotnie zalewane – powiedział Mateusz Morawiecki.

Zbiornik, który liczy 6,5 ha, a zamyka go długa na 340 metrów zapora, faktycznie służy zapewnieniu spokojnego snu mieszkańców starego Bieżanowa. Wypowiedź premiera zawierała jednak istotne przekłamanie.

Zbiornik Bieżanów, który powstawał w latach 2014-2015, to inwestycja, która pochłonęła ponad 14 mln zł. Aż 11 mln zł z tej kwoty pochodziło z Unii Europejskiej, 67 tys. z budżetu Województwa Małopolskiego, a niecałe 3 mln od gminy Kraków, która wzięła na siebie wykup gruntów.

Inwestorem było Województwo Małopolskie, które reprezentował Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie, a wykonawcą robót budowlano-montażowych firma Skanska S.A.

Na przeinaczenie premiera zwrócili uwagę użytkownicy Twittera.

1

„Pan Premier chyba już tak z przyzwyczajenia. Trochę się mija z prawdą” – drwią internauci i ślą bezlitosne memy.

1

.

Share