„Proszę udostępniajcie”: Stan Borys prosi fanów o pomoc

Na początku lutego Stan Borys (77 I.) w ciężkim stanie trafił do szpitala. I choć lekarzom udało się go uratować, to były wokalista Blackout wciąż leży przykuty do szpitalnego łóżka. Artysta jest sparaliżowany. Na facebookowym profilu muzyka pojawił się apel, z prośbą o pomoc finansową dla fundacji, która się nim opiekuje.

Stan Borys przebywa w szpitalu. W ostatnich dniach lekarze walczyli o jego życie. – Jestem cały czas przy Stanie. Mam nadzieję, że najgorsze już za nami. Walczyliśmy o jego życie, a teraz walczymy o zdrowie. Dziękujemy wszystkim za ciepłe słowa i myśli – mówiła w rozmowie z „Super Expressem” jego partnerka, Anna Maleady.

Lekarze potwierdzili, że przeszedł udar niedokrwienny. – Jego stan jest poważny. To nie jest byle co, ale można powiedzieć, że miał szczęście w nieszczęściu. Udar nie zrobił w jego organizmie dużego spustoszenia. Ale nie ma co się oszukiwać.

.

Są deficyty, które będą musiały być rehabilitowane. Będziemy walczyć – powiedziała Wirtualnej Polsce partnerka Borysa.

Muzyk ma paraliż lewej strony ciała i całkowity brak czucia w lewej ręce. Udało mu się odzyskać przytomność i wierzy, że z czasem uda mu się wrócić na scenę. Teraz czeka go jednak długa rehabilitacja.

Na facebookowym profilu artysty pojawiła się prośba o przekazanie 1 % podatku fundacji Lex Nostra. To ona opiekuje się chorym muzykiem.

Chciałbym wyrazić swoją głęboką wdzięczność za natychmiastowe wsparcie w tak trudnych dla mnie chwilach, dlatego…

Gepostet von Stan Borys am Freitag, 8. Februar 2019

Share