Ryszard Rynkowski jest mocno zawiedziony tym, co wyliczył mu na starość ZUS

Ryszard Rynkowski jest mocno zawiedziony tym, co wyliczył mu na starość ZUS. Jego emeryturę dzieli niewyobrażalna przepaść od tej, na jaką liczyć może Wałęsa. Ciężko uwierzyć, że różnica jest tak gigantyczna.

Ryszard Rynkowski, 67-letni znany piosenkarz, nie będzie niestety mógł cieszyć się dużą emeryturą z budżetu państwa. Artysta zaczął karierę solową już w 1987 roku, a to oznacza, że udziela się aktywnie na scenie już 32 lata. Mimo tak długiego stażu pracy, Rynkowski wcale nie ma sporego zabezpieczenia na starość.

Ujawnił, ile pieniędzy wysyła mu co miesiąc ZUS i trzeba przyznać, że kwota wbija w ziemię. Od stawki przyznawanej Wałęsie dzieli go przepaść.

Ryszard Rynkowski, podobnie jak większość artystów, nie może liczyć na wysoką emeryturę

Osoby, które jako swój sposób na życie wybrały karierę sceniczną, muszą liczyć się z tym, że po jej zakończeniu będą musiały polegać tylko same na sobie. Oszczędności to podstawa, dlatego jeśli ktoś lubił prowadzić hulaszczy tryb życia, może się przerażająco zawieść.

Ryszard Rynkowski przyznał, że ze świadczenia, które mu przysługuje, może liczyć na jedynie 1150 złotych. To kwota wręcz głodowa – musiałby z niej utrzymać cały dom, kupować jedzenie i niezbędne leki. Jednak to, co dostaje Ryszard Rynkowski to i tak więcej niż dostają inni.

Krzysztof Cugowski w zeszłym roku skarżył się, że dostanie 560 złotych co miesiąc, a Maryla Rodowicz o 150 złotych mniej od Rynkowskiego. Są to grosze w porównaniu do stawek, którymi pochwalić się mogą niektórzy politycy.

Artysta znany z piosenki „Kobiety lubią brąz” może tylko pozazdrościć politykom. Jego emerytura nie umywa się do tej Lecha Wałęsy

Od dawna wiadomo, że emerytury polityków to nie jest pułap osiągalny dla zwykłego, szarego człowieka. Co racja, to racja – 11 tysięcy złotych, które otrzymuje Zbigniew Meres, senator PO, to kilkanaście razy więcej niż wynosi najniższa polska emerytura.

Na biedę narzekać nie może także Lech Wałęsa, który otrzymuje na swoje konto 4 tysiące złotych – na tyle samo może liczyć Leszek Miller. Ryszard Rynkowski otrzyma 4 razy mniej pieniędzy tylko dlatego, że z powodu wykonywanego zawodu, często pracował na niesławnych umowach o dzieło czy na zlecenie.

Przy podpisywaniu tego typu dokumentów, składki emerytalne nie są odprowadzane. Artyści nie są w dobrej sytuacji finansowej, dlatego wielu z nich, między innymi aktorów, wnioskuje (bez skutku) o zmianę zapisów w prawie.

Share