„Serce płacze, w głowie się nie mieści”: Koleżanki z pracy Marty Kaczyńskiej kpiły

Marta Kaczyńska musiała się zmierzyć z potwornym cierpieniem. Kobieta nie tylko straciła oboje rodziców, ale i zetknęła się z naśmiewaniem się z jej tragicznie zmarłego ojca. To czego dopuściły się jej koleżanki z pracy przekracza wszelkie granice.

Marta Kaczyńska nie spodziewała się 9 lat temu, że widzi swoich rodziców po raz ostatni. Pogrążona w żałobie i osierocona, musiała patrzeć, jak inni naśmiewają się z jej tragicznie zmarłego ojca. Niewyobrażalne jest, jak okrutne potrafią być nawet bliskie nam osoby.

Straciła najbliższe jej sercu osoby

Nie w sposób sobie wyobrazić, przez co musiała przechodzić Marta Kaczyńska, gdy dowiedziała się, że jej rodzice zginęli podczas katastrofy lotniczej. 10 kwietnia 2010 roku cała Polska wstrzymała oddech, gdy media obiegła informacja, że para prezydencka nie żyje.

Choć Marta była wówczas już dorosłą kobietą, żoną i matką, z dnia na dzień została sierotą. Niejednokrotnie otwarcie mówiła o tym, jak tragiczny był to dla niej czas. Okazuje się, że na pozór bliskie jej osoby, dolewały oliwy do ognia i drwiły z nieżyjącego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Trudno wyobrazić sobie fakt, że koleżanki z pracy mogły dopuścić się czegoś tak okrutnego.

.

Marta Kaczyńska wyznaje przez co przechodziła

Jak się okazuje wieść o katastrofie samolotu, którym podróżowała nie tylko para prezydencka, ale i 94 inne osoby, nie u wszystkich wywołała smutek. Nie było w tamtym okresie tajemnicą, że nie każdy darzył sympatią Lecha Kaczyńskiego. Niestety niektórzy jednak nawet po jego śmierci nie byli w stanie odpuścić sobie zgryźliwych komentarzy. Kaczyńska wyznała, że koleżanki, które pracowały z nią wówczas w kancelarii, niewiele robiły sobie z jej żałoby.

– W kancelarii prawniczej, w której kiedyś praktykowałam, koleżanki miały na ścianie fotomontaż pokazujący mojego tatę wychylającego się z szafki na bagaże w samolocie. Pokazujący go jako tego, który za wszelką cenę wpycha się do samolotu. To drobiazg, ale przykry – wyznaje córka zmarłej pary prezydenckiej.

Dziś Marta Kaczyńska nauczyła się radzić sobie z nieprzyjemnymi komentarzami pod adresem jej świętej pamięci rodziców, choć na całe szczęście pojawia się ich już niewiele. Co więcej, stara się ona wciąż rozwijać zawodowo oraz spełniać w roli żony i matki.

Share