„Skąd pieniądze?”: Kulisy 500 plus na pierwsze dziecko

Raptem 10 dni przed sobotnią konwencją PiS ustalono, że prezes Jarosław Kaczyński (70 l.) zapowie rozszerzenie programu 500+ na pierwsze dziecko.

Z naszych informacji wynika, że decyzję tę prezes zakomunikował premierowi Mateuszowi Morawieckiemu (51 l.) podczas spotkania w cztery oczy w czasie, gdy cała Polska zajmowała się ujawnionymi przez „Gazetę Wyborczą” taśmami nagranymi przez Geralda Birgfellnera (57 l.) oraz ujawnionym przez Fakt przyjazdem prezesa do Zbigniewa Ziobry (49 l.).

Wcześniej rząd rozpatrywał możliwość rozszerzenia 500+ po sugestii prezesa PiS sprzed roku. Analizy wskazywały jednoznacznie: nie ma na to pieniędzy. Ale premier podczas opisywanego przez nas spotkania miał usłyszeć, że „muszą być” na to pieniądze i „musimy” to ogłosić.

– Potem była narada w ścisłym gronie zaufanych premiera, ale bez minister rodziny Elżbiety Rafalskiej. Wyliczano to praktycznie po nocach – opowiada nam polityk PiS znający kulisy niespodziewanej decyzji.

Skąd pieniądze, skoro ich wcześniej nie było? Zostanie zwiększony deficyt. Cel jest jasny i dlatego PiS stawia wszystko na jedną kartę.

– Musimy wygrać wybory do europarlamentu. To jest gra o wszystko, o władzę. Jeśli je przegramy, to jesienią możemy się pakować, bo zagra prawo serii – tłumaczył prezes Kaczyński swoim najbliższym współpracownikom.

Dlatego ustawowe decyzje o rozszerzeniu 500+ mają być podejmowane w szczycie kampanii do europarlamentu, a emeryci dostaną tzw. trzynastki na początku maja (więcej o tym na str. 8).

Wizyta Kaczyńskiego u Ziobry nie była kurtuazyjna

.

Share