„Stefan W. nie pójdzie siedzieć?”: Zaraz się okaże, że wszystko mu ujdzie na sucho

Gdańsk znowu obserwowany jest przez miliony Polaków. Pojawiły się wstrząsające doniesienia, zgodnie z którymi Morderca Adamowicza może uniknąć więzienia. Najnowsze informacje mrożą krew w żyłach i z pewnością wielu uzna je za żart.

Gdańsk był miejscem okropnego dramatu, do którego doszło podczas tegorocznego finału WOŚP. Na scenę wtargnął wtedy mężczyzna uzbrojony w nóż, który brutalnie zaatakował wieloletniego prezydenta miasta, Pawła Adamowicza.

Zadane obrażenia okazały się na tyle poważne, że niestety nie udało się go uratować. Informacja o śmierci wstrząsnęła całym krajem i wywołała wiele kontrowersji.

Choć morderca tuż po zamordowaniu polityka jeszcze chodził po scenie i krzyczał swoje imię oraz nazwisko dumny ze swojego czynu, teraz pojawiły się glosy, zgodnie z którymi może nie pójdzie siedzieć. Najnowsze doniesienia w sprawie wprawiły w osłupienie nie tylko Gdańsk, ale całą Polskę.

Patryk Jaki odpowiada na interpelację polityków PO

Kilku polityków PO postanowiło zapytać ministra sprawiedliwości o szczegółowe informacje dotyczące pobytu mordercy Pawła Adamowicza w więzieniu.

Chodzi o jego odsiadkę w Malborku, gdzie trafił z aresztu śledczego, w którym z kolei znalazł się za cztery napady na banki. Po długim oczekiwaniu w końcu pojawiły się nowe wiadomości w tej sprawie, są one jednak zaskakujące.

– Dwukrotnie, w dniach 14 maja 2015 r. i 10 marca 2016 r. komisja penitencjarna oceniła postępy skazanego negatywnie. Jednorazowo, 30 sierpnia 2017 roku komisja dokonała oceny pozytywnej, w pozostałych przypadkach postępy w resocjalizacji osadzonego kolejne komisje penitencjarne określały jako umiarkowane – poinformował Jaki.

Jednocześnie zapewniał, iż Stefan W. był bezustannie monitorowany przez specjalistów, a przed samym zwolnieniem przeszedł dwukrotną konsultację psychiatryczną.

– Skazany konsultowany był też czterdzieści dziewięć razy przez psychologów – podaje wiceminister.

Dalej mowa jest o licznym nagradzaniu przestępcy za odpowiednie zachowanie, nie obyło się jednak również bez kar.

– Stefan W. był trzy razy ukarany dyscyplinarnie za przewinienia porządkowe, w tym za nieprzestrzeganie obowiązku utrzymywania właściwego porządku w celi. Ostatni raz ukarany naganą w dniu 14 września 2016 r. za odmowę wykonania polecenia przełożonych – czytamy.

Nieodpowiednie zachowanie podejrzanego to jednak nie największa kontrowersja w tej sprawie.

Gdańsk w szoku. Czy morderca Adamowicza uniknie więzienia?

Cały Gdańsk wstrzymał oddech, w mediach bowiem pojawiła się sugestia, że morderca Adamowicza może uniknąć kary więzienia. Złożony ma zostać wniosek o przedłużenie na kolejne 3 miesiące jego aresztowania, a wszystko po to, by przeprowadzić 4-tygodniową obserwację.

Ma ona ujawnić, czy morderca jest poczytalny, gdyż przez cały ten czas głośno twierdzi, że to nie on popełnił to morderstwo.

– Cały czas utrzymuje, że tego nie zrobił. Nie przyznaje się do winy .Twierdzi też, że świadczące o jego odpowiedzialności za zbrodnię dowody – również nagrania telewizyjne – zostały sfałszowane – informuje prokurator Agnieszka Nickel-Rogowska.

Wszyscy boją się, że ostatecznie zabójcy uda się uniknąć kary i pozostanie bezkarny mimo tego, że jego zbrodnię widziały miliony ludzi.

.

Share