Strajk nauczycieli rozrasta się do zastraszających rozmiarów

Strajk nauczycieli wzbudza ogromne emocje w polskim społeczeństwie. Wiele osób, a zwłaszcza gimnazjalistów, zamarło w niepewności, obawiając się, że w tym roku nie dojdzie do egzaminów. Tymczasem do strajku przyłączają się kolejne szkoły. Znamy pierwsze statystyki, które budzą wielki niepokój. Skala problemu jest naprawdę ogromna.

Strajk nauczycieli od kilku dni jest tematem numer jeden w polskich mediach. Wiele środowisk, w tym nawet samych nauczycieli, podzieliło się w opinii na jego temat.

Z jednej strony społeczeństwo solidaryzuje się z pedagogami, którzy nie zarabiają zbyt duże w porównaniu do pracy jaką wykonują, jednakże również znaczna część obywateli jest przeciwna wykorzystywaniu uczniów jako „zakładników”. Rozmowy między związkowcami a przedstawicielami rządu wciąż trwają.

Według głównego organizatora i przewodniczącego strajku, Sławomira Broniarza, który pełni funkcję przewodniczącego Związku Nauczycielstwa Polskiego, do protestu przyłączyło się 15 179 szkół, a więc prawie 75 procent wszystkich placówek! Mocno to kontrastuje z danymi z dnia wczorajszego, kiedy to niecała połowa szkół deklarowała swoje uczestnictwo. Sytuacja robi się naprawdę poważna.

Strajk nauczycieli przybiera na sile. Co z uczniami?

Już od wczoraj dane, które podawane były przez ZNP oraz rząd znacząco się od siebie różniły, nawet o kilkadziesiąt procent. W chwili obecnej, z informacji opublikowanych przez Sławomira Broniarza wynika, że statystyki dla poszczególnych województw są następujące:

dolnośląskie – 81 procent

kujawsko-pomorskie – 88 procent

lubelskie – 67,5 procent

lubuskie – 76 procent

łódzkie – 83 procent

małopolskie – 68,5 procent

mazowieckie – 71 procent

opolskie – 73 procent

podkarpackie – 55 procent

podlaskie – 61 procent

pomorskie – 76,5 procent

śląskie – 80 procent

świętokrzyskie – 74 procent

warmińsko mazurskie – 75 procent

wielkopolskie – 75 procent

zachodniopomorskie – 83 procent

Wszelkie dane wskazują na to, ze nawet środowisko nauczycielskie jest bardzo podzielone. Statystyki świadczą tylko o decyzjach dyrektorów szkół, jednak wielu nauczycieli odmawiało swojego udziału w proteście, tłumacząc to dobrem uczniów.

Dyskusje nadal trwają, możliwe jest, ze już wkrótce dojdzie do ostatecznego porozumienia. Statystyki podawane przez ZNP są zatrważające. Społeczeństwo zadaje sobie pytanie, co w takim razie stanie się z uczniami, którzy mają pisać egzaminy.

Dla nich dobrą informacją jest, że swoją pomoc zaproponowali nauczyciele na emeryturze, a także księża, którzy to zastąpią protestujących nauczycieli po to, aby uczniowie mogli napisać egzamin i w efekcie wydostali się z poszkodowanej pozycji.

Statystyki zmieniają się co kilka godzin, wszyscy czekają z niecierpliwością na następne wyniki.

.

Share