Ten film idealnie spuszcza powietrze z balona gwiazdkowego ciśnienia. Obejrzałam go 15 raz

Już za kilka dni ten piękny dzień. Dzień, w którym w spokoju z najbliższymi będziemy mogli cieszyć się blaskiem choinki wsłuchani w ciche pobrzmiewanie kolęd… Bajecznie, prawda? Ci, którzy jeszcze wierzą w taką wizję Świąt, z pewnością nie mają dzieci, lub nadal walczą z rzeczywistością. Ten krótki film (w roli głównej Matt Damon!) w punkt wyjaśnia, jak wyglądają idealne Święta rodziców. Łzy murowane! I ze śmiechu, i ze wzruszenia…

W pierwszej scenie widzimy świąteczny wieczór, choinka, kanapa, dwa kieliszki wina i oni – zakochani, szczęśliwi rodzice, którzy zaczynają podsumowanie minionej Gwiazdki. Dzieci śpią, w kominku trzaska ogień… „To była najlepsza Gwiazdka w moim życiu. Mam uśmiech na ustach od momentu, w którym się obudziłem” – stwierdza spełniony ojciec.

Jak się za chwilę okaże, to stwierdzenie nijak wiąże się z wizją idealnych Świąt z reklam i filmów…

Dzieci budzą cię wrzaskiem o 5.40, wskakują ci na głowę z radością, że Mikołaj już był i zostawił masę prezentów. Kiedy ty próbujesz opanować ból głowy z kubkiem kawy o świcie, one z piskiem rozrywają papiery, torebki i… natychmiast zaczynają się kłócić i wyrywać sobie kolejne paczki.

Potem wpada rodzina. Narzekające ciotki, kłótliwy kuzyn, dzieci, które wskakują ci na głowę… Jedyne co ci pozostaje, to wychylić w pośpiechu kieliszek wina i wrócić z przyklejonym uśmiechem do salonu.

Nie ma się co oszukiwać, a tym bardziej wściekać – tak wyglądają Święta większości z nas i… za to je kochamy. Jak to możliwe? Bo w tym zmęczeniu, bałaganie i chaosie, jesteśmy po prostu razem. Obejrzyjcie i przygotujcie chusteczki! Produkcja SNL z Mattem Damonem i Cecily Strong w rolach głównych rozwala na łopatki.

Share