„Teraz emeryci nie mogą normalnie żyć”: w domu opieki na Podkarpaciu zajęli szczury

Emerytura kojarzy się z beztroskim czasem, kiedy to każdy może w końcu robić, co mu się żywnie podoba – jednocześnie pobierając od różnych instytucji odłożone przez lata pracy oszczędności. Miły czas jednej z emerytek przebywających w domu opieki został jednak nagle brutalnie przerwany. Szczur zaatakował ją, gryząc niemal całe jej ciało. Tę noc zapamięta do końca swojego życia.

Emerytura to najbardziej pożądane przez Polaków świadczenie. Nie mogą doczekać się, gdy w końcu zaczną je pobierać. Czas „na emeryturze” kojarzy im się z przyjemnymi chwilami, gdy już nie trzeba za niczym gonić, nie trzeba codziennie wstawać do pracy i można oddać się swoim zainteresowaniom, a także bez ograniczeń spędzać czas z rodziną.

Dobre chwile pewnej emerytki zostały przerwane przez szczura, który nagle brutalnie zaatakował ją w domu opieki. Nie spodziewała się nigdy, że spotka ją tak przykra sytuacja w tak spokojnym i życzliwym miejscu. Skąd szczur wziął się w jej pokoju?

Emerytura nie tak spokojna, jak mogła się tego spodziewać. Pogryzł ją szczur, zostawiając na całym ciele dotkliwe rany

Nie wiadomo, jak doszło do tej strasznej sytuacji. W tym momencie zarząd domu opieki próbuje wyjaśnić, jak szczur mógł pojawić się w budynku niezauważony. 98-latka przebudziła się, bo zachciało jej się pić. Gdy zapaliła światło, nie mogła uwierzyć w to, co zobaczyła.

Jej oczom ukazał się włochaty ssak z długim, obślizgłym ogonem. Nie dość, że szczur sam w sobie ją wystraszył, to jeszcze trafiła na bardzo agresywnego osobnika, który nagle rzucił się na kobietę. Ukąsił ją w ręce, uda i brzuch. Mieszkanka domu opieki zaczęła wrzeszczeć wniebogłosy. Kąsający szczur był nie do powstrzymania. Boleśnie zadawał jej kolejne obrażenia.

W końcu na pomoc przybiegły jej inne osoby, które także przebywały w budynku. Po chwili wezwano na miejsce strażaków. Ci zajęli się szczurem. 98-latkę przewieziono natomiast do szpitala. W placówce medycznej lekarze podali jej specjalne leki, a pielęgniarki opatrzyły jej rany, które znajdowały się niemal na całym ciele starszej emerytki.

Nie wiadomo, czy szczur nie był zarażony chorobami. W tym momencie jest badany w laboratorium.

Źródło: pikio.pl

Share