„W Białymstoku podczas pracy było piekło”: kobieta będzie teraz bez ręki, policja jest zainteresowana tą sprawą

Białystok był miejscem, w którym rozegrały się drastyczne sceny. W stolicy województwa podlaskiego doszło do dramatu, który przypominał scenę rodem z horroru. Pracownica jednego ze sklepów w trakcie pracy straciła całą kończynę. Tak przerażającego wypadku nie było od dawna.

Białystok znalazł się na ustach całej Polski. W jednym ze sklepów położonych w mieście doszło do scen rodem z horroru. Ekspedientka, która przygotowywała towar do sprzedaży w trakcie porannej zmiany w pracy, została dotkliwie ranna, a jej ręka musiała być podana amputacji. Tak dramatycznych scen stolica województwa podlaskiego nie widziała od dawna.

Białystok na ustach całej Polski. Sceny grozy w sklepie mięsnym

Do opisywanego zdarzenia doszło w okolicach 6 rano. Ekspedientka pracująca przy maszynce do mięsa jak co rano przygotowywała towar do sprzedaży. Przez nieuwagę, spowodowaną wczesną godziną rozpoczęcia pracy kobieta niefortunnie włożyła rękę do maszynki, która zaczęła miażdżyć kończynę i mielić ją na kawałki.

Urządzenie co prawda udało się wyłączyć, ale resztę ręki trzeba było amputować, gdyż była w opłakanym stanie, którego nie udałoby się odratować.

Na miejscu zdarzenia bardzo szybko pojawiły się służby medyczne, które dokonały zabiegu na miejscu. Całość terenu została zabezpieczona także przez służby, które miały odciągać widzów od miejsca tych dramatycznych wydarzeń.

Straż pożarna zabezpieczała miejsce tragedii

Na miejscu prócz medyków pojawili się strażacy, którzy zabezpieczyli budynek i jego witryny przed widokiem gapiów, pojawiających się na miejscu. Do zdarzenia potrzebne było aż 5 zastępów służb.

– Straż pożarna na miejsce przyjechała w ilości 5 zastępów i zabezpieczała teren sklepu, kiedy pogotowie przeprowadzało amputację – mówi w rozmowie z o2 bryg. Tomasz Gierasimiuk, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku.

Sama poszkodowana przebywa obecnie w szpitalu, gdzie jest pod obserwacją medyków. Przed podlaską policją za to stanie obecnie misja wyjaśnienia tego, co stało za tragedią. Mimo że mówi się o zmęczeniu pracownicy sklepu, to możliwe, że winna była także maszyna do mięsa.

Źródło: pikio.pl

Share