„W Polsce osoby oficjalnie zatrudnione będą miały dodatkowe korzyści finansowe”: Mateusz Morawiecki złożył oficjalne oświadczenie na temat 700 plus

500 plus to flagowy projekt obecnego obozu władzy, którym politycy PiS chwalą się na okrągło. To jednak ni koniec, gdyż teraz Mateusz Morawiecki ogłosił oficjalnie 700 plus, o którym do tej pory nie wspominał żaden członek partii Jarosława Kaczyńskiego.

500 plus dla wielu Polaków stało się prawdziwie przełomowym projektem, który w dużej mierze podreperował ich domowy budżet. Podczas wyborów w 2015 roku mało kto wierzył w to, że PiS faktycznie wprowadzi takie świadczenie, jednak ostatecznie politykom Jarosława Kaczyńskiego udało się spełnić tę obietnicę wyborczą.

Już niebawem 500 plus będzie przyznawane od pierwszego dziecka, a teraz Mateusz Morawiecki poinformował nas, że w 2020 Polaków będzie czekać 700 plus.

500 plus to przy tym nic, Morawiecki zapowiedział 700 plus

Polityka socjalna PiS nie przypadła wszystkim do gustu, a wśród opinii publicznej można znaleźć liczne głosy wedle których jest to kupowanie głosów. Inni sądzą, że lepiej byłoby, gdyby państwo zamiast ryby dawało Polakom wędkę. Oczywiście 500 plus to nie jedyny projekt, który wprowadził PiS podczas trwania swojej władzy, bo nie można zapominać o wyprawce szkolnej, która swój debiut miała w ubiegłym roku.

Mateusz Morawiecki znacząco podniósł poprzeczkę, ponieważ zapowiedział, że w 2020 roku czekać nas będzie tajemnicze 700 plus, o którym do tej pory nie było mowy. Pod tym pojęciem kryje się dokładniej podwyższenie płacy minimalnej, która w przyszłym roku ma wynieść dokładnie 2450 złotych.

– W 2020 r. płaca minimalna wynosić będzie 2450 zł. To wzrost o 700 zł od początku naszych rządów. To projekt, którego nie zapowiadaliśmy, a z którego jesteśmy dumni.

To nasze 700 plus. W porównaniu do 2019 r. będzie to o 200 zł więcej. Można powiedzieć, że w skali roku to 13. pensja dla najmniej zarabiających – mówił Mateusz Morawiecki.

Nie da się ukryć, że dla osób zarabiających najmniej liczy się każdy grosz, jednak podczas chwalenia się wzrostem minimalnej krajowej, premier zapomniał zaznaczyć, że wciąż mówimy o kwocie brutto i w rezultacie faktyczna płaca Polaków wcale nie wzrosła o 700 złotych.

Dodatkowo owszem to rząd wprowadził wyższe płace, ale ostatecznie ludzie te pieniądze dostaną od swoich pracodawców. Ważną kwestią jest również fakt, że wraz z wyższymi płacami, niestety rosną również ceny, więc ta faktyczna różnica jest jeszcze mniejsza.

Źródło: pikio.pl

Share