„W praktyce wygląda to tak…”: Podatki i opłaty w górę!

Rząd chwali się, że obniża podatki? W praktyce wygląda to tak, że na razie mamy zapowiedzi obniżenia PIT z 18 do 17 proc., a także zlikwidowania podatku dochodowego dla młodych.

Projektu ustawy wciąż nie ma. Z kolei projekt przepisów obniżających VAT m.in. na żywność i art. dla dzieci od miesięcy jest zamrożony w Sejmie.

Obietnice rządzący składają głośno, a po cichu wprowadzają podwyżki opłat i podatków. Przedstawiamy listę tych, które w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy mają wzrosnąć i przynieść m.in. budżetowi państwa miliardy złotych. Niestety, miliardy te popłyną z naszych kieszeni…

• Opłata recyklingowa – jesień 2019 r.

90 zł – tyle rocznie straci przeciętne gospodarstwo domowe na „uszczelnieniu poboru opłaty recyklingowej” czyli nałożeniu opłat na wszystkie torebki foliowe. Obecnie w sklepach są opłaty za cienkie foliówki.

Przedsiębiorcy obchodzą jednak prawo i oferują grubsze torby za które już nie trzeba płacić. Teraz rząd chce, by za wszystkie foliówki były pobierane opłaty. W sumie budżet państwa ma zarobić na tym ok. 1,2 mld zł.

• Opłata na PPK

Chodzi o pracownicze Plany Kapitałowe – nowy sposób oszczędzania, który ma zapewnić nam na starość wyższe emerytury. Pracujący zapłacą składki od 2 do 4 proc. pensji brutto. Przy 3000 zł wynagrodzenia oznacza to 60 zł do ręki mniej czyli 720 zł rocznie. Program będzie dobrowolny, najpierw przystąpią do niego firmy zatrudniające co najmniej 250 osób.

• ZUS dla osób pracujących na umowach-zlecenie – jesień 2019 r.

To nowa propozycja resortu rodziny i pracy. Od każdej zarobionej złotówki trzeba będzie zapłacić składki. Zakładano, że zmiany te wejdą w życie od 2020 r., ale teraz wiceminister rodziny Stanisław Szwed nie wyklucza że zmiany będą obowiązywać jeszcze jesienią tego roku.

Dziś składki ZUS płaci się tylko do wysokości pensji minimalnej czyli 2250 zł. Co będą oznaczać dla kieszeni zleceniobiorców z wyższym wynagrodzeniem? Osoba zarabiająca ok. 3000 zł dostanie na rękę ok. 500 zł miesięcznie mniej czyli rocznie oznacza to stratę 6000 zł.

Założenie jest takie, że w przyszłości dzięki składkom, osoby pracujące na umowach zlecenie miały wyższe emerytury.

• Opłata mocowa – jesień 2020 r.

To nowa opłata, jaka pojawi się na rachunkach za prąd od października 2020 r. Została uchwalona kilka lat temu, ale termin wprowadzenia opłaty został przesunięty właśnie na jesień 2020 r. Będzie już po maratonie wyborczym.

Z szacunków szefa Urzędu Regulacji Energetyki Macieja Bando wynika, że nowa opłata może wynieść nawet kilkanaście złotych miesięcznie. To oznacza wydatki na rachunki wyższe nawet o ok. 200 zł rocznie dla rodziny.

• Składki ZUS – styczeń 2020 r.

Składki osób od niedawna prowadzących firmy wzrosną o prawie 20 zł miesięcznie, z kolei tych, którzy od dawna są na działalności – o 74 zł miesięcznie. Wynika to z planowanego wzrostu pensji minimalnej (składki początkujących przedsiębiorców są uzależnione właśnie od najniższego wynagrodzenia) i średniej płacy (od niej z kolei naliczane są pełne składki ZUS dla firm). Czyli rocznie przedsiębiorcy stracą od 240 zł do 888 zł.

• Opłata przekształceniowa – styczeń 2020 r.

To nowa danina, jaka ma zostać wprowadzona przy okazji likwidacji Otwartych Funduszy Emerytalnych. Ma to wyglądać tak: pieniądze zgromadzone w OFE będziemy mogli ulokować na kontach IKE albo wpłacić do ZUS.

Jeśli zdecydujemy się na IKE, od całości pobrana zostanie tzw. opłata przekształceniowa. Wyniesie 15 proc. zgromadzonych pieniędzy, przy czym rozłożona zostanie na dwie transze – pierwsza pobrana będzie w 2020 r., druga – rok później.

Co to oznacza dla naszych kieszeni? Przeciętny pracujący Polak zgromadził w OFE 10 tys. zł. To oznacza, że odda państwu 1,5 tys. zł.

• Opłata za butelki plastikowe – styczeń 2020 r.

Ministerstwo Środowiska zamierza wprowadzić kaucje za butelki plastikowe. W ten sposób chce zachęcić Polaków do tego, by kupować mniej napojów w takich butelkach.

Kaucja ma wynieść 10 gr za jedną butelkę i przynieść budżetowi 1,4 mld zł rocznie. To oznacza, że statystyczna rodzina kupując napoje w butelkach PET wyda na nie więcej o ok. 100 zł.

• Podatek handlowy – styczeń 2020 r.

Został uchwalony i wprowadzony w 2016 r., jednak rząd pod naciskiem Komisji Europejskiej musiał się z niego wycofać. Nie na długo.

Teraz okazuje się, że Polska taką daninę może wprowadzić, płacić ją będą sieci handlowe. Budżet na tym może zyskać ok. 1,5 mld zł.

Ale należy się spodziewać, że koszty te zostaną przerzucone na klientów, bo sieci handlowe będą chciały podnieść ceny. Podatek ma obowiązywać od 2020 r.

• Opłata śmieciowa – styczeń 2020 r.

To jedna z ostatnich decyzji rządu. Przyjęty niedawno projekt ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach zakłada, ze mieszkańcy którzy nie segregują śmieci będą za ich wywóz płacić dwa razy tyle. Co to oznacza?

Zakładając, że podstawowe stawki się nie zmienią, np. w Łodzi, gdzie dziś za odbiór odpadów segregowanych płaci się 13 zł od osoby, oplata za śmiecie niesegregowane wyniesie 26 zł (o 4 zł więcej niż obecnie). Przy czteroosobowej rodzinie oznacza to wzrost o 16 zł miesięcznie, w ciągu roku – o 192 zł.

Share