„Wiele osób nie potrafiło zrozumieć…” Dlaczego Grażyna Torbicka zdecydowała się na brak dzieci w swoim życiu

Grażyna Torbicka już od dwóch lat nie pracuje w TVP. Jej mąż jest profesorem nauk medycznych i niezwykle szanowanym kardiologiem. Wielokrotnie znajdował się na liście najznamienitszych naukowców świata jako jeden z niewielu polaków.

Ze względu na charakter pracy, mężczyzny często nie było w domu. 60-letnia kobieta nie doczekała się potomstwa, którym mogłaby opowiedzieć o swoim ciekawym życiu. Co przesądziło o tym, że para nie zdecydowała się na posiadanie dziecka? Przedstawiamy kilka smutnych i wstrząsających faktów z życia kobiety.

Grażyna Torbicka urodziła się w Pszczynie, w województwie śląskim. Jest córką prezenterki telewizyjnej Krystyny Loski i działacza piłkarskiego Henryka Loski. Zdecydowała się na pójście w ślady swojej mamy, co z resztą wyszło jej na dobre. Do szkoły podstawowej uczęszczała w Warszawie i tutaj też zdała maturę.

Po ukończonym liceum kobieta zdecydowała się pójść na studia. Uczyła się na Wydziale Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Swoją przygodę w Telewizji Polskiej zaczęła w 1985 roku, debiutując w programie „Sportowa niedziela” u boku Włodzimierza Szaranowicza.

Początkowo była zatrudniona w dziale literackim Teatru Telewizji, następnie przeszła do TVP2. Jako konferansjerka zadebiutowała podczas 23. Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie, gdzie zdobyła dużą sympatię widzów.

Kobieta była współautorką programu kulturalnego Kocham Kino wraz z Tadeuszem Sobolewskim. Emisja ich programu zakończyła się w 2016 roku, a trwała przez 22 lata. Grażyna Torbicka miała również okazję prowadzić liczne festiwale i konkursy takie jak przykładowo Miss World czy Camerimage.

Po 31 latach pracy w TVP poinformowała wszystkich o swoim odejściu. Wielu zastanawiało się, dlaczego zdecydowała się odejść ze stacji, z którą była związana przez tyle lat. Stała się niemalże twarzą anteny Telewizji Polskiej.

31 lat to bardzo dużo czasu, a przez te wszystkie lata mogliśmy obserwować, jak dziennikarka się zmienia. Duże zainteresowanie wzbudzał fakt, że kobieta nie posiada potomstwa. Wiele osób nie potrafiło zrozumieć, dlaczego zdecydowała się na brak dzieci w swoim życiu.

Wielokrotnie w wywiadach podkreślała, że można być równie szczęśliwym bez dzieci. Wraz ze swoim małżonkiem Adamem Torbickim poświęcali się temu, żeby spełniać się zawodowo. Mężczyzna jako profesor nauk znany na całym świecie często podróżował, a Grażyna dostawała liczne angaże w Telewizji.

Chociaż kobieta niechętne odnosi się, do tematu macierzyństwa to media wciąż doszukują się nowości w tej kwestii, a dziennikarze zadają niewygodne pytania.

Posiadanie potomstwa jest dużą odpowiedzialnością, z którą nie każdy jest w stanie się zmierzyć i jest to całkiem zrozumiałe. Jedni odczuwają instynkt macierzyński, drudzy niekoniecznie. Nikt przecież nie zmusi nas do tego, żebyśmy żyli według schematów ucieranych przez lata. Posiadanie potomstwa nie jest warunkiem koniecznym do życiowego spełnienia.

Jedni stawiają na karierę, drudzy na rozwój osobisty, a jeszcze inni na zabawę, podróże i bawienie się życiem. W dzisiejszych czasach jest to całkiem normalne, że kobiety nie chcą mieć dzieci, albo decydują się na nie bardzo późno.

Dlatego dzisiejszemu społeczeństwu łatwiej jest zrozumieć „problem”, który spędzał sen z powiek wszystkim fankom Torbickiej we wcześniejszych latach, kiedy przeważnie kobiety decydowały się na dziecko, mając 19 czy 20 lat.

Kobieta mimo odejścia od stacji TVP nie zniknęła z ekranów naszych telewizorów i na razie nie zapowiada się na to, żeby w najbliższym czasie miało się to zmienić. Od 7 listopada 2018 roku emitowany jest jej autorski program „Grażyna Torbicka zaprasza” którego realizatorem jest konkurencyjna stacja TVN Fabuła.

Program również cieszy się dużą oglądalnością głównie ze względu na to, że dziennikarka jest osobą lubianą i większość osób chętnie ją ogląda. Prezenterka ma już 60 lat, mimo to prezentuje się świetnie i zdaje się, jakby była w kwiecie wieku. Zdecydowanie można jej pozazdrościć figury czy kondycji.

Torbicka wielokrotnie pytana o macierzyństwo z czasem zaczęła mieć coraz bardziej dość tego tematu i po prostu go unikać. Nic dziwnego, nikomu nie chciałoby się odpowiadać setki razy na te same pytania, dlatego razem z redakcją Pikio przedstawiamy kilka wstrząsających faktów z życia prezenterki, wśród nich być może znajduje się kilka odpowiedzi na nurtujące większość pytania.

Potrzebuje spokoju

Prezenterka upodobała sobie spokojne życie. Wraz z mężem mieszkają w miejscowości oddalonej o 25 kilometrów od Warszawy. Tam znalazła swój azyl i nie zamierza się nim dzielić z nikim prócz rodziny.

Nie chce o tym rozmawiać

Grażyna Torbicka nie rozmawia na temat bezdzietności. Wywiady zbiegające w tę stronę zwykle ucina i nie kontynuuje rozmowy. Nie ma co się dziwić, niemożność posiadania potomstwa jest ogromnie bolesnym tematem. Gdy sprawa nabrała rozgłosu, prezenterka była z tego powodu kompletnie poirytowana. Woli zachować tę sprawę dla siebie.

Musiała zająć się matką

Grażyna Torbicka musiała jakiś czas temu zadbać o swoją mamę, również znaną prezenterkę i spikerkę, Krystynę Loskę. Rzekomo kobieta miała problemy z sercem i potrzebowała wsparcia. Córka od razu postanowiła zająć się matką i nie odpuszczała jej, gdy tamta próbowała się bronić przed lekarzami.

– Grażyna była bardziej świadoma sytuacji, ale nie chciała martwić mamy. Krystyna znowu bardzo podupadła na zdrowiu, odezwały się jej stare problemy z sercem [… ].

Broni się trochę przed tym, ale Grażyna nie ustępuje. Boi się, że mama na przykład zasłabnie w domu i nie będzie pomocy – wyznała znajoma rodziny w rozmowie na łamach.

Marzą o podróżach

Choć Grażyna i Adam Torbiccy marzyli o dziecku, pojawienie się nowego członka rodziny mogłoby spowodować wiele problemów. Wspólnie chcieliby dużo podróżować, a z dziećmi w takim wieku, mogłoby to przysporzyć kłopotów i niepotrzebnego stresu. Para ma plany na podróż dookoła świata i miejmy nadzieję, niedługo uda im się spełnić marzenia.

Są szczęśliwi

Mimo że prezenterka nie ma dzieci i jest jej z tego powodu okropnie żal, nie uważa, żeby był to problem dla jej związku. Grażyna Torbicka jest szczęśliwa z mężem i dzieci tego nie zmienią.

– Niektórzy twierdzą, że to dzieci scalają, ale my jesteśmy przykładem, że nie mając dzieci, można żyć szczęśliwie – wyznaje na łamach „Rewii”.

To prywatna sprawa

Wiele gwiazd rezygnuje kompletnie z posiadania dzieci. Według ogólnie przyjętych standardów, dzieci przeszkadzają w robieniu kariery. Grażyna Torbicka uważa, że jest to prywatna sprawa każdej pary, i można żyć szczęśliwie bez dzieci.

Miłość od pierwszego wejrzenia

Grażyna Torbicka poznała swojego męża podczas badań potrzebnych do posiadania prawa jazdy. Rzekomo ojciec Adama Torbickiego zauważył w dziewczynie idealną partnerkę na żonę dla syna i zlecił jej dodatkowe badania właśnie u niego. Od razu wpadli sobie w oczy i są już ponad 30 lat razem.

Nie przejmuje się

Prezenterka nie przejmuje się wiekiem. Najważniejsze jest dla niej, aby zestarzeć się w spokoju i obok ukochanego. Jeśli pojawi się potomstwo, z pewnością będzie miała dużo czasu na ich wychowanie.

Lubi luksus

Grażyna Torbicka może dać ponieść się luksusom, gdy wokół nie biegają pociechy. Jakiś czas temu pochwaliła się nowym autem. Samochód wart kilkaset tysięcy złotych to Alfa Romeo Stelvio. Prezenterka ma świetny gust i luksusowe auto będzie jej z pewnością długo służyć.

.

Share