Wizja sprzed kilkudziesięciu lat ma się spełnić bardzo niedługo – wieszczą niektóry interpretatorzy

Robi się coraz bardziej nerwowo – twierdzą zwolennicy teorii spiskowych i zjawisk nadprzyrodzonych. I trudno im się dziwić, bo kolejne przerażające wizje zdają się zwiastować najgorsze. Współcześni i żyjący przed wielu lat jasnowidze wydają się zgodni co do tego, że zmierzamy w naprawdę złym kierunku.

Nostradamus, Krzysztof Jackowski, Baba Wanga, o. Czesław Klimuszko, a teraz jeszcze św. Faustyna Kowalska. Autorka słynnego „Dzienniczka”, w którym opisała swoje przeżycia duchowe oraz prawdy przekazane przez samego Jezusa, także przewidywała koniec świata. Ma to oznaczać powtórne przyjście Zbawiciela.

Wizja sprzed kilkudziesięciu lat ma się spełnić bardzo niedługo – wieszczą niektóry interpretatorzy.

Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym

– to słowa Jezusa spisane przez członkinię Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

Dla niewierzących brzmi to jak scena z kiepskiego filmu, ale podobno wszystkie znaki na ziemi i niebie potwierdzają tę wizję – czytamy na nczas.com.

Masz mówić światu o Jego wielkim miłosierdziu i przygotować świat na powtórne przyjście Jego, który przyj­dzie nie jako miłosierny Zbawiciel, ale jako Sędzia sprawiedliwy. O, on dzień jest straszny. Postanowiony jest dzień sprawiedliwości, dzień gniewu Bożego, drżą przed nim aniołowie

– czytamy w „Dzienniczku”.

Krzyżem z przepowiedni może być… asteroida. Obiekt znany jako 2014 OL 339 znany jest od kilku lat, ale ostatnio zmienia swój kształt. „Obecnie jest podłużna, ale zaczynają się też formować „ramiona”. Ostatecznie za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat asteroida może być istnym pędzącym po kosmosie krzyżem” – wieszczy portal.

Gdyby tak się stało, podobieństwo do wizji św. Faustyny byłoby uderzające.

Share