Wojciech Król skierował poselskie zapytanie w sprawie kosztów podróży do Beaty Kempy. Odpowiedź mogła mocno zaskoczyć

Poseł Platformy Obywatelskiej Wojciech Król skierował poselskie zapytanie w sprawie kosztów podróży krajowych i zagranicznych do Beaty Kempy. Chodziło o okres, kiedy pracowała w Kancelarii Premiera. Odpowiedź mogła polityka opozycji mocno zaskoczyć.

Polityka interesowały podróże krajowe i zagraniczne Beaty Kempy w okresie od 12 grudnia do 6 marca 2019 roku. A dokładniej, ile tych podróży było i jaki był ich koszt. Odpowiedź z Kancelarii Premiera nadeszła po ponad miesiącu. Ówczesna minister Beata Kempa odpisała posłowi tak, żeby nic nie ujawnić.

– Informuję, iż z racji sprawowanej funkcji odbyłam szereg podróży krajowych i zagranicznych związanych z licznie podejmowanymi inicjatywami.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie prowadzi rejestru ani wykazu wszystkich podróży służbowych członków kierownictwa tego urzędu, ani tym bardziej ich kosztów, w związku z czym, jeżeli Pana Posła interesowałyby szczególnie konkretne podróże, proszę o ich wskazanie, a wówczas podjęte zostaną działania zmierzające do próby ich ustalenia i obliczenia kosztów – odpisała obecna europosłanka Beata Kempa.

Przypomnijmy, że w 2018 roku o koszt podróży zagranicznych Kempy zapytali Przedstawiciele Sieci Obywatelskiej „Watchdog”.

Urzędniczka była najpierw szefową Kancelarii Premiera u Beaty Szydło, a później ministrem odpowiedzialnym za kwestie pomocy humanitarnej.

Jak wynikało z odpowiedzi, od lutego 2016 roku do stycznia 2018 roku odbyła dziewięć zagranicznych podróży. Beata Kempa była czterokrotnie w Rzymie, a także w Bejrucie, Jerozolimie, Jordanii, Stanach Zjednoczonych oraz we Francji.

Z zestawienia opublikowanego przez Sieć Obywatelską wynika, że za podróże Kancelaria Premiera zapłaciła w sumie 91 tysięcy złotych.

Share