To wprost niemożliwe: Niesamowite odkrycie na spalonym dachu katedry Notre Dame

Ten pożar wstrząsnął nie tylko Paryżem, ale i całym światem. Zapalił się bowiem jeden z najważniejszych i najczęściej odwiedzanych zabytków na świecie – paryska katedra Notre Dame.

Pożar, który wybuchł w poniedziałek tuż przed 19 objął cały dach budynku. W akcji gaśniczej brały udział setki strażaków. I choć początkowo informacje były bardzo dramatyczne – istniało duże zagrożenie, że cała świątynia runie – ostatecznie dużo udało się uratować.

Przede wszystkim wygląda na to, że sama konstrukcja katedry nie została poważnie naruszona, udało się też wynieść z pożaru najcenniejsze relikwie i dzieła sztuki – w tym koronę cierniową Chrystusa. Również i te, które zostały w katedrze, wygląda że są do uratowania.

W najgorszym stanie jest dach świątyni. Zbudowany był z drewna, w części pochodzącego jeszcze ze Średniowiecza, i wypalił się niemal doszczętnie.

Od 6 lat na dachu Notre Dame stały bowiem trzy ule z pszczołami. W każdym z nich mieszkało około 60 tys. pszczół. Wszyscy spodziewali się, że pożar zniszczył ule i zabił znajdujące się w nim owady. Szczególnie, że w sytuacji zagrożenia pszczoły wracają do ula.

Kiedy pszczoły wyczuwają ogień i dym, bronią swojej królowej i miodu. Pszczoła miodna nie opuszcza ula – tłumaczy w mediach Nicolas Geant, pszczelarz z katedry Notre Dame.

Jednak jak się okazało ule przetrwały, a pszczoły przeżyły dramatyczny pożar!

Na Instagramie można zobaczyć ich zdjęcia!

.

Czy to nie wspaniała wiadomość?

Tymczasem śledczy wciąż badają dlaczego doszło do wybuchu ognia. Najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Katedra Notre Dame, według zapowiedzi ma zostać odbudowana w ciągu 5 lat.

Pożar wyglądał bardzo groźnie:

.

Share