Wybili okno Krystynie Pawłowicz. Posłanka ma za sobą bardzo nieprzyjemny incydent

Krystyna Pawłowicz poinformowała właśnie o przykrym incydencie, który wydarzył się w jej biurze poselskim w Sulejówku. Miała tam miejsce dewastacja budynku, po której posłanka zareagowała w typowy dla siebie sposób, czyli postanowiła zrugać wszystkich dookoła i dokopać opozycji.

Krystyna Pawłowicz przez wielu uważana jest za posłankę, która w kategorii używanego języka w debacie publicznej nie ma żadnych godnych przeciwników na horyzoncie. Wszystko przez jej liczne wypowiedzi, w których nie raz w bardzo niewybrednych słowach obrażała wszystkich od prawej do lewej strony życia politycznego i nie tylko.

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości poinformowała właśnie wszystkich internautów o tym, co wydarzyło się w jej biurze poselskim w Sulejówku. Nieznani sprawcy dopuścili się ataku na siedzibę polityk. Jej reakcja była zdecydowanie do przewidzenia.

Krystyna Pawłowicz zrzuca winę za atak na jej biuro poselskie na „lewackie media”

Krystyna Pawłowicz za pomocą swojego twitterowego profilu przekazała informacje dotyczące dewastacji jej biura poselskiego. Doszło do bardzo poważnej sytuacji, ponieważ ktoś zdecydował się na wybicie okna w budynku. Zdaniem posłanki jest to pokłosie narracji prowadzonej przez media, które nie sprzyjają partii rządzącej.

– W filii mojego biura poselskiego w Sulejówku szczuci na PIS i na mnie fani opozycji znowu wyrządzili szkodę. Wcześniej oblali okna i ścianę budynku czarną farbą. Wczoraj wieczorem WYBITO w OKNIE mego BIURA szybę. Lewackie media szczują i prowokują – napisała posłanka z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

Krystyna Pawłowicz napisała również, że nie zamierza zgłaszać sprawy na policję. Powód takiej decyzji może być dosyć zaskakujący. Polityk stwierdziła, że działacze partii, która jest u władzy, są pozbawieni należytej ochrony ze strony odpowiednich organów.

– Nawet nie mam zamiaru zgłaszać. Nie ma monitoringu na ulicy, nie będę zawracać głowy Policji. Z resztą, kodziarzy złapanych na video na oklejaniu mego biura poselskiego jakimiś antypisowskimi papierami sąd uniewinnił. Szkoda czasu, politycy PIS są pozbawieni dziś ochrony sądowej – dodała w kolejnym wpisie.

Nie jest to pierwszy przypadek ataku na siedzibę Krystyny Pawłowicz. Ostatnia taka sytuacja wydarzyła się niemal przed rokiem i wtedy również posłanka przypisała wątpliwe zasługi przeciwnej opcji politycznej.

– Osoby wychowane w nienawiści do Polski przez „walczącą” o pokój i sprawiedliwość polską opozycję, najprawdopodobniej w czasie ostatniej, ogólnopolskiej, świątecznej „akcji” ataków na biura posłów PiS, zniszczyli również elewację i okna w filii mojego biura poselskiego w Sulejówku.

Totalni, jak zwykle, nie wykazali się celnością… – napisała po ówczesnym ataku na swoim profilu facebookowym.

W filii mojego biura poselskiego w Sulejówku szczuci
na PIS i na mnie fani opozycji znowu wyrządzili szkodę.
Wcześniej oblali okna i ścianę budynku czarną farbą.
Wczoraj wieczorem WYBITO w OKNIE mego BIURA szybę
Lewackie media szczują i prowokują.
— Krystyna Pawłowicz (@KrystPawlowicz) 26 lutego 2019

.

Share