„Wyroki wyglądają jaka kiepski żart”: W Polsce kiedyś było niesamowite

Kościół ma na koncie kilka poważniejszych występków, w tym powiązania z zorganizowanymi grupami przestępczymi. Wygląda na to, że teraz grupa religijna uchroniła swoich członków od poważnych wyroków za wyłudzenie pieniędzy.

Kościół może teraz stanąć w obliczu kolejnych kontrowersji. Po premierze filmu Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”, opinia społeczna skierowała swoją krytykę w stronę instytucji kościoła i jego hierarchów. Wygląda jednak na to, że wyroki w sprawie dawnej afery są znacznie zaniżone przez przynależność do stanu duchownego. Może szykować się kolejna szeroka dyskusja społeczna.

Kościół z kolejną aferą na koncie

W latach 1999-2001 grupa księży salezjanów z Lubina w tym ksiądz Ryszard Matkowski, wyłudzili z banku niebagatelną kwotę ponad 415 milionów złotych. Za poręczenie miały służyć sfałszowane weksle, z których wynikało, że księża posiadają w innych bankach lokaty. Docelowo pieniądze miały być przeznaczone na Fundację Pomocy dla Młodzieży im. św. Jana Bosko.

Faktycznie, pieniądze trafiły na konto fundacji, ale zostały spożytkowane w zupełnie inny sposób. Pieniądze zostały przeznaczone na budowę kilku placówek religijnych oraz domu rekolekcyjnego w Tarnowskich Górach, w którym rzekomo znajdują się luksusy takie jak sauna, basen, czy bar. Pieniądze zostały wydane również na teren blisko wsi Krogulec, gdzie salezjanie mieli spędzać czas ze „Zbynkiem” znanym z mafii pruszkowskiej.

Wyroki wyglądają jaka kiepski żart. Księża skazani za aferę

Przewodzący grupą wyłudzaczy, ksiądz Matkowski został skazany na 8 lat więzienia i był zmuszony do zapłacenia grzywny wysokości 50 tysięcy złotych. Inni uczestniczący w procederze księża dostali 4 lata więzienia i po 30 tysięcy grzywny, a jeszcze dwóch duchownych z grupy 2 i 1,5 roku kary w zawieszeniu i 2 tysiące złotych grzywny. Co ciekawe – jeszcze siedmiu księży zostało uniewinnionych.

Jak się okazało, z uzasadnienia wyroku wynika, że księża nie otrzymali zarzutów kierowania i uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej. Ponadto z pisma sędziów wynika, że duchowni działali w „dobrej wierze”, a do wyłudzeń doszło przez naiwność i niewiedzę. Ostatecznie obniżono kary dla księży, a część początkowo skazanych uniewinniono.

.

Share