Wyśmiewali się z otyłej kobiety na siłowni. Wtedy do akcji wkroczył ten mężczyzna

Perspektywa pójścia na siłownię potrafi onieśmielać i wie o tym każdy, kto długo dojrzewał do decyzji, żeby w końcu się tam wybrać. Już sam widok skomplikowanych maszyn do ćwiczeń i ciężarów, nie wspominając o napakowanych osiłkach i dziewczynach, które mogą pochwalić się idealnie płaskim brzuchem może sprawić, że osoby o przeciętnej sylwetce pragną stać się niewidzialne. A co dopiero mają powiedzieć ci, którzy zmagają się z dodatkowymi kilogramami i walczą z otyłością?

Wiele osób z nadwagą, mimo że pragnie zmienić swoje życie i schudnąć, rezygnuje z ćwiczeń na siłowni w obawie przed tym, że będą wytykane palcami lub wyśmiewane przez osoby, które trenują regularnie. Właśnie to przydarzyło się pewnej kobiecie, która padła ofiarą wyjątkowo okrutnych żartów. Już miała wyjść z siłowni i prawdopodobnie nigdy na nią nie wrócić, gdy świadek całego zdarzenia uratował sytuację. Oto, co napisał potem w Internecie:

“Dziś rano byłem na siłowni. Grupka złożona z dwóch kobiet i mężczyzny jawnie wyśmiewali się i obgadywali inną kobietę, która ewidentnie była tam pierwszy raz i wyglądała na skrępowaną. Na początku nie zdawałem sobie z tego sprawy, bo miałem słuchawki na uszach, ale potem zobaczyłem, jak jedna z kobiet wyciąga telefon i zaczyna ją nagrywać.

W tym momencie kobieta zdała sobie sprawę z tego, że tamci się z niej naśmiewają, była bliska płaczu. Zeszła z bieżni i ruszyła w kierunku szatni. Odłożyłem ciężarki i poszedłem za nią. Poprosiłem, żeby chwilę zaczekała i zgłosiłem całą sytuację do menadżera siłowni. Gdy wróciłem do szatni, kobieta płakała. Wyznała, że nie wiedziała, jak używać sprzętu, ale próbowała się tego nauczyć.

Powiedziała, że niedawno jeden z jej rodziców zmarł na zawał, i że była to konsekwencja otyłości. Lekarz ostrzegł ją, że jeśli niczego nie zmieni w swoim życiu, to samo spotka także ją. Powiedziałem, że każdy musi zacząć od początku, i że jej początek zaczyna się właśnie dziś.

Spytałem, czy nie chce dokończyć ze mną treningu i powiedziałem, że podzielę się z nią moją wiedzą, bo rok temu sam byłem dokładnie w tym miejscu, w którym ona jest dzisiaj. Przez resztę treningu kobieta miała uśmiech na twarzy. Trójka osób, która się z niej naśmiewała dostała permanentny zakaz pokazywania się na tej siłowni, a ja zyskałem nową przyjaciółkę.

.

Morał tej historii jest bardzo prosty. Wiem, że wszyscy jesteśmy sfrustrowani, kiedy z początkiem nowego roku na siłowni są prawdziwe tłumy. Trudno jest zrozumieć, jaki wpływ możemy wywrzeć na drugą osobę. Jestem przekonany, że ta kobieta nigdy nie wróciłaby na siłownię, gdyby jej jedyne doświadczenie polegało na tym, że została wyśmiana. Proszę, sprawmy, by inne osoby czuły się dobrze.

Nie trzeba nawet z nimi rozmawiać. Wystarczy uśmiech albo skinięcie głową. Wszyscy chodzimy tam, żeby stać się lepszymi wersjami siebie, bez względu na to, czy na siłowni jest akurat pusto czy wręcz przeciwnie. Dzielmy się miłością i pozytywną energią. Ty też możesz zmienić swoje życie” – napisał na portalu Reddit.

Internauci byli pod wielkim wrażeniem postawy anonimowego mężczyzny. Chwalili też decyzję kierownictwa siłowni, która dała zakaz wstępu do placówki nieuprzejmym gościom. Inne osoby dzieliły się swoimi historiami w podobnym tonie i utożsamiało się z otyłą kobietą, która padła ofiarą okrutnych żartów. “Właśnie dlatego nie chodzę na siłownię. Ta sytuacja to mój największy koszmar.

Wprawdzie nie jestem tą kobietą, ale dziękuję ci za to, co dla niej zrobiłeś” – napisała jedna z forumowiczek. “Siłownia może być przerażającym miejscem, zwłaszcza dla nowicjuszy. To wymagało od tej kobiety wiele odwagi, żeby poszła tam sama.

Dziękuję ci, że zachowałeś się jak bohater” – dodał ktoś inny. “Nigdy nie rozumiałem, jak można naśmiewać się z otyłych ludzi ćwiczących na siłowni. Przecież chodzi właśnie o to, że ćwiczą!” – to jeszcze jeden komentarz.

A wy jak oceniacie decyzję kierownictwa siłowni? Czy osoby, które naśmiewają się z innych ćwiczących powinny mieć zakaz wstępu do klubów sportowych?

Share