Wyznanie byłego prezydenta chwyta za serce

Lech Wałęsa mocno przeżywał operację zaledwie kilkumiesięcznej wnuczki. Dziewczynka przechodziła poważny zabieg na sercu w Centrum Zdrowia Dziecka. Wyznanie byłego prezydenta chwyta za serce.

Lech Wałęsa przyznał, że bał się o zdrowie swojej kochanej wnuczki. 8-miesięczna Lea, jest córką Jarosława Wałęsy, gdańskiego polityka PO, a dziś europosła. W związku z trudną operacją na sercu dziewczynki cała rodzina była w ostatnich dniach myślami przy małej pociesze.

Lech Wałęsa modlił się za operację malutkiej wnuczki. Spadł mu kamień z serca

Były prezydent Polski przyznał wprost, że spędził sporo czasu na modlitwie za zdrowie wnuczki. Miał o co się obawiać, kilkumiesięczna Lea przeszła bowiem trudny i skomplikowany zabieg na sercu.

– Modliłem się, żeby operacja mojej wnuczki przebiegła pomyślnie – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” Lech Wałęsa.

Sam nie czuwał jednak nad lekarzami operującymi wnuczkę. Dziewczynkę przywieziono do Centrum Zdrowia Dziecka w ostatnią niedzielę, a operacja odbyła się kilka dni później. Przez ten czas blisko niej przebywali rodzice, w tym ojciec, Jarosław Wałęsa. Dziadek dziewczynki uznał, że jego obecność na niewiele się zda. Jednak jego postawa zasługuje na szacunek.

Ujmujące słowa byłego prezydenta

– Kiedy są problemy, to nie trzeba przeszkadzać. Wspierałem, zastanawiałem się nad tym wszystkim, modliłem się za wnuczkę. Nie robiłem sztucznego tłoku – powiedział dziennikowi były prezydent Polski.

Zaznaczył przy tym, że kluczowa w tamtej trudnej chwili była dla niego modlitwa w intencji wnuczki. Gdy dotarła do niego wieść, że zabieg udał się, nie powstrzymywał się od emocji.

– Dziadek się cieszy, że z jego wnuczką jest wszystko dobrze – powiedział w rozmowie z prasą.

Diagnozy lekarzy są optymistyczne. Czytamy, że dziewczynka oddycha już samodzielnie. Przebywa na oddziale kardiochirurgii. Wkrótce opuści szpital. W domu czekają już na nią najbliżsi, łącznie z dziadkiem.

Share