Zaskakujące reakcje na „Kler”. „Proboszcz będzie leżał krzyżem”

W Wodzisławiu Śląskim ksiądz stwierdził, że najlepszą reakcją na film „Kler” jest zwrot ku Chrystusowi. I zapowiedział, że będzie leżał krzyżem w tutejszej świątyni za grzechy swoje i Kościoła. To nie jedyna zaskakująca reakcja na film Wojtka Smarzowskiego.


Kolejne miasta na froncie walki z „Klerem” (East News)

„Proszę modlących się w piątek, aby pamiętali o kapłanach. Proboszcz tego dnia, w Godzinie Miłosierdzia Bożego, będzie leżał krzyżem za grzechy swoje i Kościoła w tutejszej świątyni. Niech zgromadzą się wierni, aby odmówić Koronkę do Miłosierdzia Bożego” – mówił do wiernych duchowny z parafii pw. św. Herberta w Wodzisławiu Śląskim jeszcze przed premierą filmu.

„Smarzowski powinien nakręcić ‚Kler 2′” – przekonują parafianie z Bielska-Białej, wyliczając miejscowe historie nadużyć księży.

„Po tym filmie można się chyba tylko napić” – usłyszał dziennikarz „Gazety Wyborczej” od dwóch starszych pań, które obejrzały film w miejscowym multipleksie. Kina w całej Polsce pękają w szwach, ale miejscami nawołuje się do bojkotu „Kleru”.

Kolejne miasta na froncie walki z „Klerem”

Jednym z miast, gdzie film co prawda będzie mozna zobaczyć, ale dopiero pod koniec miesiąca, jest rządzony przez PiS Skoczów. W Oświęcimiu wyłączono nawet internetowe radio po tym, jak na antenie zaproszono słuchaczy na „Kler”. „Film ten w mojej opinii jest upokorzeniem dla wszystkich katolików! Czy Radio Oświęcim, które jest zależne od Urzędu Miasta w Oświęcimiu, powinno propagować ten film?” – napisał na blogu miejscowy radny Prawa i Sprawiedliwości Jakub Przewoźnik. A przestraszony dyrektor rozgłośni zawiesił jej działalność.

W zakopiańskim kinie Giewont do zapowiadanej blokady emisji filmu jeszcze nie doszło. Szefowi zakopiańskiego oddziału Związku Podhalan – do którego należy kamienica, gdzie mieści się kino – nie udało się zebrać wystarczająco wielu członków zarządu, by podjąć wiążącą decyzję w tej sprawie. Prezes Andrzej Skupień nie zamierza złożyć broni.

Część „prawej strony” zdaje sobie jednak sprawę, że próby wprowadzania cenzury „Kleru” wyłącznie sprzyjają jego popularnoności. Jak donosi „Wprost”, prezydent Ostrołęki Janusz Kotowski z PiS został wezwany na dywanik po tym, jak zakazał wyświetlania filmu w miejscowych kinach. Powód – zrobił to bez konsultacji z partią.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Share