„Zawsze mają jakieś ale”: Żona Brejzy ostro wbija szpilę władzy

Dorota i Krzysztof Brejzowie nie boją się grać w otwarte karty.

On demaskuje kolejne nieścisłości w poczynaniach rządu PiS, a ona trafnie podsumowuje działania polityków na Twitterze.

Zwłaszcza ostatni wpis żony posła PO mocno nie spodoba się partii z Nowogrodzkiej.

„Ludzie z PiS zawsze mają jakieś ale. Głosują, ale się nie cieszą. Piją, ale się nie fraternizują. Potępiają, ale rozumieją.

Mają wyroki, ale zatarte, biją żony, ale co tam, dają ciumka, ale nie molestują. Ale – słowo klucz tej władzy. #hipokryci” – napisała na Twitterze Dorota Brejza.

Prawniczka wypomniała członkom PiS rozbieżności w ich wypowiedziach. Zaczęła od Jarosława Kaczyńskiego, który zarzekał się, że jego brat nie pił z komunistami, a potem przedstawiono nagrania, na których widać jak to robił.

Żona Krzysztofa Brezjy przypomniała także nagranie ze Stanisławem Piotrowiczem, który wypowiadał się na temat zachowania księdza z Tylawy oraz aferę z posłem Łukaszem Zbonikowskim, który miał być agresywny w stosunku do swojej żony.

Brejza, czyli nie tylko Krzysztof…

To nie pierwszy raz, gdy Dorota Brejza punktuje władzę równie mocno, co jej mąż Krzysztof. Próbkę jej możliwości otrzymaliśmy już w niedawnym wywiadzie udzielonym naTemat.pl.

– Przykład Srebrnej i Birgfellnera jak w soczewce pokazuje, do jakiego paraliżu doprowadziła deforma Ziobry, a w szczególności połączenie urzędu Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego.

To co dzieje się wokół tego postępowania byłoby zabawne, gdyby nie było tragiczne – mówiła w rozmowie z Rafałem Madajczakiem.

– Kompletna niemoc państwa do wyjaśnienia potencjalnie przestępnego zdarzenia, a to wszystko tylko dlatego, że w orbicie sprawy pojawia się Jarosław Kaczyński.

Z drugiej strony nadaktywność państwa w ściganiu domniemanych przestępstw osób związanych z opozycją i rozumowanie na zasadzie daj mi człowieka, a paragraf się znajdzie. Przerażające – dodała.

.

Share