Żyje tak od 65 lat i boi się, że epidemia powróci. „Wystarczy jedno dziecko”

Wystarczy jedno chore dziecko, żeby epidemia polio wróciła. Wtedy takich „żelaznych płuc” może być więcej.

Choroba zamknęła go w „żelaznych płucach”

70-letni Paul Alexander z Dallas w Teksasie jest jedną z ostatnich osób, które przeżyły epidemię polio (choroby Heinego-Medina) w latach 50. w Stanach Zjednoczonych. Większość swojego życia spędził w „żelaznych płucach” – respiratorze umożliwiającym oddychanie.

Alexander zachorował na polio w 1952 roku, miał wtedy 6 lat. Chociaż jest sparaliżowany od szyi w dół przez większość swojego życia, ukończył studia i został prawnikiem. Żartuje, że dzięki swoim „żelaznym płucom” był jednym z najpopularniejszych studentów – każdy chciał poznać „tego kolesia z dołu, z głową wystającą z jakiejś maszyny”.

Ta „jakaś maszyna” pozwala mu żyć. Gdy z niej wychodzi, ma problemy z oddychaniem. Musi myśleć o tym, żeby oddychać. Jeśli zapomina, zaczyna się dusić. Mimo choroby Alexander nie myśli, że jest niepełnosprawny.

PAUL ALEXANDER

gizmodo.com

Rodzice nauczyli mnie, żebym korzystał ze swojej inteligencji, ze swojej energii, żebym działał. Nigdy nie myślałem o sobie jak o kalece. Używam jednak tego słowa, bo wiele osób postrzega mnie właśnie w taki sposób. Nie jestem niepełnosprawny, nie jestem ograniczony. Jestem kaleką – według większości ludzi, ale nie według mnie. Doświadczyłem w życiu tego, co ty, doświadczyłem nawet więcej. Nazywam się Paul Alexander i jestem człowiekiem.

Jeszcze kilka lat temu Alexander wychodził z maszyny na kilka godzin, by reprezentować w sądzie swoich klientów. Obecnie jest to prawie niemożliwe. Na całym świecie żyją tylko 3 osoby, które korzystają z „żelaznych płuc” firmy Philips Respironics. W związku z tym w 2004 roku firma oświadczyła, że nie będzie już serwisować ich respiratorów i nie może im zapewnić części zamiennych.

W 2015 roku respirator Alexandra zaczął się psuć. Dzięki filmowi opublikowanemu na YouTubie znalazł serwisanta, który naprawił urządzenie i regularnie sprawdza, czy prawidłowo funkcjonuje. – Brady Richards. To cud, że go znalazłem – przyznał w rozmowie z Gizmodo.

PAUL ALEXANDER

gizmodo.com

Jeśli całe życie spędzasz w żelaznych płucach, one stają się częścią ciebie, twojej mentalności. Jeśli ktoś dotyka żelaznych płuc – ja to czuję. Czuję wibracje, które je przenikają. Jeśli pojawiają się jakieś wibracje, jeśli zużywa się taśma albo trzeba coś nasmarować – zmienia się mój oddech. Tak, żelazne płuca są częścią mnie.

The Last of the Iron Lungs

Paul Alexander spends nearly every hour, of every day cocooned in his iron lung, his body being forced to breathe. This was life before the polio vaccine.

Gepostet von Gizmodo am Montag, 20. November 2017

Co to jest choroba Heinego-Medina (polio)?

Choroba Heinego-Medina, wywoływana przez wirus polio, to ostra choroba zakaźna prowadząca do całkowitego paraliżu ciała. Chociaż może przebiegać bezobjawowo, w wielu przypadkach prowadzi do kalectwa lub śmierci.

Jak podaje UNICEF, w 2002 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oficjalnie ogłosiła, że Europa jest wolna od wirusa polio. Wielu ludzi nie wie, jak wygląda choroba Heinego-Medina i być może dlatego kwestionują zasadność szczepień. Historia Paula Alexandra pokazuje, że gdyby nie wynalezienie szczepionki przeciwko polio, takich „żelaznych płuc” mogłoby dziś być o wiele więcej.

W rozmowie z reporterem Gizmodo Alexander przyznał, że pisze książkę o sobie i swojej chorobie, by uświadomić ludzi, czym tak naprawdę jest polio. Jego największym strachem jest powrót epidemii. Wierzy, że jeśli ludzie zobaczą, jak wygląda jego choroba, nie będą się zastanawiać w kwestii szczepień.

Sprawdź kalendarz szczepień 2018 i dowiedz się więcej o obowiązkowych szczepieniach w Polsce.
Może cię zainteresować także: Już jest! GIS opublikował kalendarz obowiązkowych szczepień dzieci w 2018 roku

Źródło: gizmodo.com, unicef.org

Share